Zdzisław Beksiński w Galerii Fotografii Ratusz

Beksinski-Z_1
Od 19 lipca w Galerii Fotografii Ratusz w Zamościu można oglądać wystawę fotografii Zdzisława Beksińskiego. Autor zaliczany jest do najciekawszych współczesnych artystów polskich. Zanim odnalazł indywidualny, właściwy sobie styl, przeszedł różne etapy poszukiwań zarówno technicznych, jak i formalnych.

Dojrzała, w pełni ukształtowana osobowość twórcza ujawniła się na początku lat 50. w fotografii artystycznej, będącej swego rodzaju rekompensatą za niespełnione marzenia o reżyserii. Już w czasie okupacji niemieckiej jako kilkunastolatek wykonywał swoje pierwsze zdjęcia aparatem Icoretta Zeiss, który otrzymał w prezencie.

Fotograficzny dorobek Zdzisława Beksińskiego obejmuje różnorodne tematy i motywy: od prywatnych ujęć we wnętrzach domu w Sanoku, zamglonych pejzaży i portretów, przez zdjęcia reporterskie, ukazujące codzienne życie mieszkańców miasta, i zabawną serię autoportretów, aż po abstrakcję, zdjęcia aranżowane, fotomontaże, akty z zaskakującymi rekwizytami, wreszcie zestawy zdjęć własnych i obcych. W latach 1957-60 współtworzył nieformalną grupę Trzech twórców (Zdzisław Beksiński, Jerzy Lewczyński i Bronisław Schlabs).

Najbardziej kreatywne pod względem artystycznym poszukiwania przypadają na połowę lat 50. Beksiński rozpoczynając od miękkich, jasnych fotogramów architektury czy pejzażu, przeszedł do kompozycji abstrakcyjnych, opartych na mikrostrukturach i makrofotografii, oraz do prac wykonywanych w czystym bromie. Wyraźnie zaznaczył się także nurt pseudoreportażowy, obrazujący monotonny, melancholijny rytm miasteczka – odrapane mury, deski płotu, smętne baraki.

Beksinski-Z_3
Równocześnie wykonywał intrygujące, otulone miękkim światłem portrety, których ulubioną modelką była żona Zofia. Niekonwencjonalnym potraktowaniem wyróżniały się akty, w których prócz ciekawie skadrowanego ciała modelki chodziło o coś więcej – o stworzenie intrygującej, niejednoznacznej atmosfery wzbudzającej u odbiorcy określone emocje. Zaskakująca, niepokojąca czasami estetyka prac, nierzadko wykraczała poza klasycznie pojmowane piękno. Potraktowane w specyficzny sposób portrety niejednokrotnie więcej mówiły o samym autorze niż o modelu.

Beksinski-Z_2
Wszystkie prace Beksińskiego cechuje przywiązanie do formy i do wewnętrznego ładu, które jego przemyśleniom nadały ogromną konsekwencję. W fotografii zaprowadziły go ostatecznie do sformułowania teorii alfabetu, jaki tworzyć miały poszczególne zdjęcia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.