Czasopismo DFV zawieszone?

DFV_3
Kolejne czasopismo fotograficzne zostało zawieszone. Tym razem miesięcznik „Digital Foto Video” poinformował, że w związku z zablokowaniem konta przez komornika pojawiły się problemy z kolejnymi wydaniami jak również z uregulowaniem należności za dotychczasowe zobowiązania. Od paru miesięcy nie ukazuje się magazyn „FOTO” w którym redaktorem naczelnym był Mirosław Kiapśnia (zobacz – kliknij).

Przeszłość „Digital Foto Video” jest mocno skomplikowana. Wcześniej w oficynie Vogel Burda Communications ukazywał się „Chip Foto-Video Digital”, pierwszy numer pojawił się na polskim rynku w czerwcu 2004 roku. Redaktorem naczelnym został Piotr Dębek, przez parę miesięcy magazyn był przygotowany przez redakcję miesięcznika „Chip” we Wrocławiu. Później stanowisko to pełnił Przemysław Imieliński a w 2006 roku Marcin Bójko. We wrześniu 2006 r. redakcja została przeniesiona do Warszawy, siedem miesięcy później wydawca podjął decyzje o zamknięciu tytułu. Ostatnim numerem był 5/2007.

dfv_zima
Rynek jednak nie znosi próżni. 26 września 2007 roku magazyn pod trochę zmienionym tytułem „Digital Foto Video” pojawił się w sprzedaży. Nakład czasopisma wynosił około 13-14 tys. egzemplarzy, wydawcą została istniejąca od 1992 roku spółka Migut Media S.A. W zespole redakcyjnym pracował podobny skład dziennikarzy, ale w sierpniu 2010 roku złożył wypowiedzenia. Powodem były zaległości wydawnictwa w wypłacaniu wynagrodzeń pracownikom i współpracownikom. Zespół redakcyjny postanowił uruchomić nowy tytuł „Świat Fotografii Cyfrowej”. Doszło jednak do ugody w ramach której na tytuł udzielono licencji powstałej firmie FPLus w której funkcje prezesa zarządu pełni obecny redaktor naczelny DFV Marcin Bójko, a wspólnikami są piszący redaktorzy tj. Norbert Gajlewicz, Tomasz Kulas i Urszula Małecka. Jesienią 2011 roku firma Migut Media S.A. przekazała wszystkie tytuły spółce MMG Polska która odnowiła umowę na wydawanie tytułu „Digital Foto Video” a także na użytkowanie strony dfv.pl z firmą FPLus. Wydawało się, że wszystko  zmierza ku lepszemu.

Niestety, w ostatnich paru miesiącach kłopoty z ukazywaniem się tytułu pogłębiły się. Ratunkiem były wydania łączone, ale kiepska sytuacja finansowa FPLus była już widoczna. Równocześnie nałożyło się kilka czynników: spadek nakładów reklamowych w mediach papierowych, duża konkurencja internetu, pojawienie się tytułu „Digital Camera Polska” i „Digital Photographer Polska”. Pod koniec ubiegłego roku zerwano umowę z firma Kolporter co skutkowało zmniejszeniem nakładu z 13,5 do 8 tys. egzemplarzy. Przełom 2013/14 miał jednak przynieść poprawę. Wydawca obiecał brak opóźnień, lepszą dystrybucję i ciekawsze artykuły. Czytelnicy otrzymali zapewnienie, m.in. że e-wydanie mają być wysyłane do odbiorców przed wersją papierową. zapowiedziano, że niektóre numery będą sprzedawane dłużej na prawach “wydania specjalnego”. Ponownie podpisano umowę z Kolporterem.

W marcu pojawiły się jednak kłopoty ze stroną dfv.pl, a zaległości w opłatach licencyjnych spowodowały zablokowanie konta wydawcy przez komornika reprezentującego firmę MMG Polska. Zabiera on wszystkie pieniądze za reklamę i prenumeratę DFV. Marcin Bójko oświadczył, że „…przy obecnym poziomie wpływów na konto egzekucja potrwa trzy miesiące, w tym czasie nie mamy jak zapłacić drukarni żeby wydrukować kolejne wydanie”… Jeden z pomysłów ratowania sytuacji polega na pozyskanie środków finansowych w ramach projektu polakpotrafi.pl (to inicjatywa Leszka Czarneckiego, twórcy Europejskiego Funduszu Leasingowego, Open Finance, Getin Bank, Getin Online i Idea Bank). Innym sposobem rozwiązania sytuacji jest wsparcie czytelników czyli coś w rodzaju przedpłaty za czasopismo.


UPDATE: Wydawnictwo utraciło płynność finansową i jak zapewnia redaktor naczelny DFV stało się to „na skutek egzekucji komorniczej”. Początkowo firma chciała nawiązać współpracę z serwisem polakpotrafi.pl której efektem miało być m.in. na sfinansowanie najbliższych wydań, ale nic z niej nie wyszło. Teraz realizowany jest kolejny projekt w ramach którego czytelnicy  mają  m.in. wykupić najbliższe numery magazynu w ramach przedsprzedaży. Kwota o którą stara się DFV to 55 tysięcy złotych, ma ona być przeznaczona na zapłatę drukarni za wydania najbliższe tj. 3, 4, 5/2014. Według redakcji pieniądze zostaną podzielone następująco: koszt wydrukowania nakładu 42 tys. zł, koszt wysyłki pocztą 13 tys. złotych. Pozostałe koszty tj. honoraria autorskie, koszty przygotowania i składu oraz dodatkowe opłaty pokryte zostaną z wpływów z reklam w kolejnych wydaniach.

Powyższe wyliczenia są chyba nieprecyzyjne, nie zgadza się wysokość należności do drukarni (bliższa prawdy jest kwota za obsługę poczty tj. za wysyłkę trzech wydań po 4330 zł). Wydrukowanie jednego egzemplarza DFV powinno wynosić od 3,5-4 zł, czyli kwota 42 tys. zł starczy na produkcję łącznie około 12 tysięcy egzemplarzy wydania 3,4,5/2014. Czyli z powyższych wyliczeń można wnioskować, że nakład pojedyńczego numeru DFV wynosi 4000 egzemplarzy. Wtedy kwota 55 tysięcy złotych jest prawdziwa. Natomiast jeżeli przyjąć, że nakład DFV wynosi 12000 egzemplarzy (przy sprzedawalnych 4000 sztukach i 1200 egzemplarzach prenumeraty) to liczby wyglądają inaczej. Nie zmieniają się koszty wysyłki pocztą (13 tys. złotych dla trzech wydań), ale kwota zapłaty za druk (łącznie trzech wydań tj. 3,4,5/2014) się zmienia i wynosi 108 tys. złotych, Z obsługą poczty daje to potrzebną kwotę redakcji w wysokości 144.000 zł.

UPDATE. Akcja została przedłużona do połowy maja, 7 maja zebrana kwota wyniosła 15745 zł (czyli 29%). Redakcja pisze, że w najbliższym (składkowym) wydaniu znajdzie się m.in. wywiad z Krzysztofem Gierałtowskim, fotografia żywności, poradnik dot. prawidłowej konfiguracja komputera i drukarki, test papierów i atramentów dostępnych do drukarek. Czy to oznacza, że nie będzie np. opisu lub testu Pentaksa 645Z, Sony Alpha 7S, Samsunga NX mini czy Olympusa Tough TG-3?

7 responses to “Czasopismo DFV zawieszone?

  1. FOTO nie ma w sprzedaży, aktualnego DFV też. Co się dzieje? Mam nadzieję ze to tylko chwilowe, bo uwielbiam artykuły Piotra i Ewy, rednacza też.

    • Fotografia podróżnicza

      Zablokowaniem DFV jest zainteresowana konkurencja. Nie można też wykluczyć (jak napisał Marcin) ze właściciel tytułu chce go sprzedać i dlatego wystąpił do sądu a ten do komornika.

  2. DFV jest w takiej samej sytuacji, jak kiedyś pisma komputerowe. W dawnych czasach gdy internet był wdzwaniany przez TPSA (kto to pamieta ?) cieszyły się popularnością. Potem wszedł szybki internet, a w tematyce wszystko zaczęło się powtarzać – znów testy antywirusów, znów tutorial z robienia prezentacji itp. Żeby jakiś tytuł mógł się utrzymać, potrzebuje pewnej grupy stałych czytelników. Tak było w przypadku Foto, a także w DFV. Jest potencjał, ale czy wystarczający?

  3. Szkoda, bo w empiku były zazwyczaj 2-3, z czego zazwyczaj DFV oraz FOTO. W każdym czasopiśmie połowa to testy i opinie o nowym sprzęcie, tematy co roku powtarzane, lekko odświeżone. Ale swoją drogą na Optycznych można poczytać gratisowo.

  4. A teraz swoją drogą chyba zebrali ponad 21 tysięcy i kupili papier do drukarni. Będzie numer, ale po spisie treści jakoś mnie nie zachwyca Gierałtowski i kalibracja drukarki i aparatu.

  5. Sam jestem trochę rozczarowany. Nie prenumerują, ale kupuję DFV na stacji metra. Powinno ono być już w sprzedaży, ale go nie ma. Z tego co napisał Marcin jeszcze po zakończeniu zbierania pieniędzy trwały prace nad numerem.

  6. Wow! At last I got a web site from where I can genuinely obtain valuable information concerning my study and knowledge.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.