Leica M-A. Dla miłośników „slow photography”.

Leica-M-A_2
W tym roku Leica Camera AG obchodzi 100 lecie istnienia. W maju odbyło się kilka imprez, ale najważniejszym wydarzeniem było przeniesienie firmy do Leitz Park w Wetzlar. Później był „dzień otwarty”, następnie pojawił się zestaw Leica M „Edition 100”, a w sierpniu zadebiutowała dalmierzowa Leica M-P. Na Photokinie rozwiązano worek z nowościami, wśród nich jest m.in. następca modelu S2, nowe obiektywy, ale także analogowa Leica M-A.

Aparat będzie w sprzedaży w wersji czarnej i srebrnej i nawiązuje do analogowego modelu MP, który został pokazany jedenaście lat temu. Ma podobno kosztować 16-17 tysięcy złotych (na „osłodę” można otrzymać jedną rolke czarno-białego filmu Kodak Tri-X 400), na jego froncie próżno szukać wielkiej czerwonej kropki będącej znakiem rozpoznawczym firmy.

Leica-M-A_3
Leica M-A pozbawiona jest zasilania. Można powiedzieć, że stała się ona przez to przeciwwagą dla wszystkich zaawansowanych cyfrowych aparatów świata. Brak jest więc  pomiaru światła przez obiektyw, sterowanej elektronicznie migawki, trybu automatycznej ekspozycji, czy programów tematycznych. Nie ma też np. czytnika kodu DX, automatycznego transportu filmu, czy świecących diod w celowniku, ale z drugiej strony brak baterii nie decyduje o światłomierzu. Firma mogła dodać np. selenowy na obudowie lub wyprodukować dedykowany do korpusu (coś na kształt Leicameter MC).

Leica-M-A_4
Nowa Leica wykonana jest niezwykle solidnie. Atutem jest metalowa konstrukcja, wymienna optyka, dźwignia szybkiego naciągu o pojedyńczym odchyleniu, oraz dalmierz sprzężony z obiektywem. Wszystkie jej, precyzyjnie zaprojektowane elementy i funkcje są skonstruowane i zbudowane aby osiągnąć absolutną wytrzymałość i żywotność. Migawka jest typu szczelinowego (pojawiły się doniesienia, że przeprojektowano elementy napędzające i łożyskujące), a wykonano ją z podgumowanego płótna. Czas otwarcia wynosi od 1/1000 do 1 sekundy, jest też B. Spust migawki usytuowano w centralnym punkcie dźwigni szybkiego naciągu. Obok znajduje się licznik wykonanych zdjęć, z tyłu aparatu umieszczono tabliczkę do oznaczania czułości materiału światłoczułego. Transport filmu jest zsynchronizowany z naciągiem migawki co zapobiega ponownemu naświetleniu klatki.Leica-M-A_1
Wszystko to sprawia że niezawodność i trwałość to cechy szczególne nowego aparatu. Jego stylistyka, pochodząca z M3 została „wygładzona“. Nazwa Leica znajduje się na wierzchu aparatu, obok został wygrawerowany napis Germany (nie Deutschland). Pojawia się on ponownie na tylnej obudowie jakby z obawy, że użytkownik to przeoczy.

Atutem aparatu jest też prostota obsługi, jednak dziś tego typu konstrukcja nie jest w stanie niczym zaskoczyć.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.