Leica M Edition 60. Gdzie jest wyświetlacz LCD?

Leica-M-Edition-60_1
Tydzień temu Leica Camera przeprowadziła prezentację swoich produktów. Został pokazany m.in. cyfrowy aparat dalmierzowy Leica M Edition 60. Bazuje on na modelu M-P (Typ 240), obiektywem podstawowym jest Leica Summilux-M 35 mm f / 1,4 ASPH. W sprzedaży pojawi się tylko 600 egzemplarzy, cena aparatu wyniesie około 15.000 euro (w Polsce 65.000 złotych).

W zeszłym roku “Focus Numerique” opublikował wywiad z dr. Andreasem Kaufmanem który jest prezesem Leica Camera AG (CEO Leica Camera AG). Potwierdził on, że jego firma „pracuje na wieloma rozwiązaniami w pełnym formacie”, zapowiedział też kilka ciekawych produktów, jeden z nich uczciłby rocznicę powstania systemowego aparatu M.

Leica-M-Edition-60_3
Zatem mamy model M Edition 60. Wygląd aparatu został zaprojektowany przez pracownię projektową Audi Design z którą Leica współpracuje od jakiegoś czasu i czego efektem był np. model M9 Titanium czy T (Typ 701). Korpus wykonano ze stali nierdzewnej, całość wykończono skórą o barwie antracytu. Budzi podziw precyzja wykonania i znakomite dopasowanie elementów. Na obudowie aparatu został umieszczony napis „Leica 60” oraz „Leica Camera Wetzlar”. Obiektywy posiadają specjalną numerację od 001/600 do 600/600.

Leica-M-Edition-60_2
Leica M Edition 60 jest pierwszym aparatem cyfrowym który został pozbawiony wyświetlacza LCD (na tym miejscu jest tylko tarcza ustawiania ekwiwalentu czułości ISO). Tak więc fotografowanie nim będzie przypominało trochę używanie analogów i czekanie na efekt który zawsze pojawiał się z chwilą wyjęciu filmu z koreksu. Zresztą uproszczeń jest więcej, gdyż minimalizm jest ostatnio bardzo modny w firmie. Nie ma żadnego wbudowanego modułu Wi-Fi który umożliwia m.in. sterowanie aparatem za pomocą smartfonu lub zgrywania zdjęć bezpośrednio na tablet. Brak jest menu i konieczności ustawiania różnych opcji, na obudowie nie znajdziemy nawigatora, aparat ma w zasadzie dwa przyciski funkcyjne – spust oraz przycisk “info” (obok niego), który po wciśnięciu pokazuje w wizjerze ilość wolnego miejsca na karcie. Obsługa zmieniła się radykalnie, są gołe funkcje tj. czas otwarcia migawki, wartość przysłony, ekwiwalent czułości ISO. Fotograf jedynie kadruje, ustawia ostrość, parametry ekspozycji i wyzwala migawkę. Zdjęcia zapisywane są w surowym formacie DNG (Digital Negative Format) bez kompresji.

Leica-M-Edition-60_4
Nowy aparat został wyposażony w pełnoklatkowy sensor CMOS o rozdzielczości 24 mln. pikseli, za obróbkę obrazu odpowiada procesor Leica Maestro. Prawdopodobnie producentem matrycy jest belgijska firma CMOSIS, przetwornik umożliwia fotografowanie z ekwiwalentem czułości od ISO 200 – 6400 (z możliwością obniżenia do ISO 100). Nie zapomniano o funkcji filmowania w jakości Full HD z częstotliwością 25 lub 24 kl./s, zaś czas otwarcia migawki można dobrać z zakresu 1/4000-60 s. Rejestrowany materiał zapisywany jest na kartach Secure Digital (SD/SDHC/SDXC). Aparat zasilany jest akumulatorem litowo-jonowym o pojemność 1800 mAh.

Warto wspomnieć, że Leica M-P kosztuje „tylko” 29.000 zł.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.