Burning Man. Powiew wolności.

Burning-man1
Już jutro w Dolnośląskim Centrum Fotografii „Domek Romański” odbędzie się otwarcie wystawy „Burning Man”. Jej autorami są Romualdas Požerskis i Monika Požerskytė, litewscy artyści, którzy w 2008 roku pojechali na pustynię Black Rock w północnej Newadzie, by uczestniczyć w jednym z najdziwniejszych festiwali artystycznych na świecie – „Burning Man”.

Burning-man6
Nazwa festiwalu pochodzi od kulminacji jaką jest rytualne palanie wielkiej kukły w sobotni wieczór. Nie za bardzo wiadomo jaki jest sens tej ceremonii, ale wydarzenie cieszy się sporym zainteresowanie (w 2008 roku było tam około 50. tysięcy osób). Festiwal rozpoczyna się w ostatni poniedziałek sierpnia i trwa osiem dni. W miarę tupływu czasu nabiera niecodziennego charakteru, ocierajacego się o kilkudniowe parateatralne zaimprowizowane show bez podziału na widownię i wykonawców. Nie ma wtedy twórców i odbiorców sztuki. Wszyscy zaangażowani są w tworzenie projektów i otwarci są wtedy na interakcje z innymi uczestnikami festiwalu. Troche przypomina neopogańskie święto, gdzie jawa miesza się ze snem, sztuka z życiem, a fantazja staje się rzeczywistością. Zgromadzone osoby często nawiazują do mitologii i tradycji religijnych. W znacznej mierze jednak atrakcyjność Festiwalu polega na aktywności samych uczestników, na ich barwnych strojach, rekwizytach czy dziwnych środkach lokomocji.

Burning-man4 Burning-man3
Trzeba też zdawać sobie sprawę z warunków tam panujących – temperatura w dzień wynosi średnio 40°C, a w nocy spada do -3°C. W powietrzu unosi się pył, częste są też burze piaskowe. Mimo tych trudnych warunków Romualdas Požerskis – jeden z najwybitniejszych współczesnych fotografików, co roku odwiedza to magiczne miejsce i dokumentuje artystyczne miasto. W 2008 roku pojechał tam z córką, Moniką która też wykonywała zdjęcia. Powstał niezwykły zapis tamtych ulotnych chwil – ludzi, jakich spotkali na swojej drodze, artystyczne instalacje i obiekty, które powstały specjalnie na festiwal.

Burning-man2 Burning-man7
W jednym z wywiadów Monika wspominała, że fotografowała rosyjskim aparatem „Horizon” i była oczarowana ludźmi którzy się na festiwalu pojawili. Większość wczasowiczów była w średnim wieku – to dawni hippisi, a także obecni kontestatorzy dla których przyjazd na tą imprezę jest pewną „odtrutką” przed technologią czy komercją. Ale te są cały czas obecne – na festiwalu wszyscy korzystają ze smartfonów, laptopów, a na ironię sponsorem wielu wydarzeń jest kilka dużych firm.

Burning-man8 Burning-man5
Ekspozycja potrwa do 31 października 2014. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.