Sdiełano w SSSR w Muzeum Historii Fotografii

Sdielano-w-SSSR
W Krakowie na początku lipca zostanie otwarta wystawa „Sdiełano w SSSR. Radzieckie aparaty fotograficzne” . Będzie to pierwsza prezentacja kolekcji radzieckich aparatów fotograficznych z lat 1934 – 1991 prowadzonej przez Muzeum Historii Fotografii. Scenariusz wystawy opracował Marek Maszczak.

W Polsce Ludowej  dla większości osób zaczynających swoją przygodę z fotografią pierwszym aparatem była Smiena. Lustrzanka była „wyższą półką”, zamożniejsi mogli sobie pozwolić na Praktikę a już naprawdę bogaci na peweksowego Nikona. Ale królował Zenit 122 z obiektywem Helios 58 mm, Zenit 12XP, TTL, w komisach były dostępne różne odmiany Zenitów (E, 5, 6), czy nawet Fedy i Zorki. Zawodowcy używali Salutów, Kijewów 66 lub 80.

ZenitL_1
Prawdopodobnie nikt nie myśli o Rosjanach jako o wielkich innowatorach w projektowaniu aparatów fotograficznych. Niemniej jednak, w ciągu wielu lat swjej działalności w tej dziedzinie, stworzyli oni kilka rzeczy całkowicie oryginalnych. To właśnie Rosjanie przedstawili w 1935 roku pierwszą 35-milimetrową lustrzankę jednoobiektywową Sport (rok przed niemiecką Kine Exaktą, która powszechnie uważana jest za prekursorkę kamer tego typu). W 1958 dali nam jeden z najmniejszych i najschludniej wykonanych aparatów panoramicznych. Był to FT 2 na film 35 mm. Rok 1960 przyniósł inny radziecki produkt, pierwszą, i jak się wydaje, do dzisiaj ostatnią, lustrzankę jednoobiektywową na film 16 mm. Był to Narcyz który wygląda jak mała lustrzanka na film 35 mm z tą jednak różnmicą, że pryzmat pentagonalny został wpuszczony do wewnątrz korpusu a nie, jak ma to miejsce w większości aparatów tego typu, umieszczony w nadbudówce na górnej ściance aparatu. Pryzmat można wyjąć i wygląda na to, że w początkowych projektach kamera miałamieć wymienialne celowniki. Jak się wydaje, plany te nigdy nie zostały do końca zrealizowane, ponieważ nigdzie nie natrafiono na egzemplarz innego celownika przeznaczonego dla Narcyza.

Kristal---2
W Polsce aparaty dalmierzowe, nie mówiąc o średnioformatowych czy wielkoformatowych „wyrobach” CCCP nie cieszyły się dużą popularnością. Wyjątkiem była osławiona Zorka 6, aparaty panoramiczne Horizont, linia „Lubitel”, czy „Moskwa” używająca filmów formatu 120. Z lustrzanek czołową marką był oczywiście Zenit, ale w „ojczyźnie proletariatu” były też inne. Warto wspomnieć o całej gamie małoobrazkowych Kijewów (10, 15STEF, 15TTL, 17, 18, 19, 20), aparacie Start, Kristall, czy o Almazie-103 produkowanym od 1982 od 1987 roku. Zdarzało się, że w zachodnich sklepach fotoptycznych pojawiały się „dziwne” marki z ZSRR. „Olimpijski” Kalimar SR200 z 1981 roku, czy Delta 1 to nic innego jak eksportowy Zenit E, z kolei pod nazwą Diramic R-2 występował Zenit EM, a pod marką Revueflex Zenit B. Były to tylko lekkie modyfikacje.

Foto-gaz
Historia radzieckiego przemysłu fotoptycznego zaczyna się prawie po ustaniu wojny domowej. Pierwszym aparatem był „Foto-gaz” Polakova który został wyprodukowany w 1925 roku w Leningradzie. Potem były różne konstrukcje, które nie weszły jednak do masowej produkcji. Tu należy wymienić kamerę Burmistrova z 1929 roku, czy prototyp lustrzanki z 1929 roku. Prototypy te są jak ich odpowiedniki w przemyśle samochodowym – niezwykle fascynujące. Posiadały one rozwiązania nowatorskie, a także czasami dziwaczne. Niezrealizowanym projektem, takim jak Syrena 110, FSO Wars czy FSM Beskid, może być dla fotografa model oznaczony symbolami Zenit 412, Zenit 20 i Zenit 222. Warto wspomnieć, że popularne w Polsce w ubiegłym wieku, Zenity były wytwarzane nie tylko w Krasnogorsku w zakładzie KMZ (Krasnogorsky Mechanichesky Zavod), ale także w fabryce BeLOMO na Białorusi. Większość aparatów stanowiły długie serie produkcyjne, które całymi latami były prawie nie zmieniane. Czasami poddawano je liftingowi, jednak z dzisiejszej perspektywy widać wyraźnie, że wprowadzanie nowych konstrukcji do produkcji było trudne. Łatwiej i bezpieczniej było wytwarzać niezbyt nowoczesne kamery na niewymagający rynek, niż ponosić duże koszty związane z uruchomieniem produkcji nowych aparatów. Nie należy również zapominać, że w dawnych czasach obowiązywało embargo wprowadzone przez COCOM (Komitet Koordynacyjny Wielostronnej Kontroli Eksportu) na sprzedaż do krajów bloku radzieckiego zaawansowanych technologii i produktów. A te wtedy były coraz powszechniej używane w nowoczesnych aparatach.

Mimo niewielkich zmian (światłomierz, rodzaj zasilania, itd.), większość Zenitów była oparta na podobnej konstrukcji: migawka z podziałem czasów: 1/30, 1/60, 1/125, 1/500 i B, oraz jej niezmieniony mechanizm naciągu. Projektanci próbowali to zmienić – sukcesem zakończyła się (weszły do produkcji) budowamodeli 16, 18, 19 (T1). Posiadały one mechanizm pozwalajacy osiągnąć najkrótszy czas naświetlania 1/1000 s.

ZenitC
W Zenitach z biegiem lat modyfikacji ulegał sposób mocowania obiektywów: na początku był to gwint M39x1 (Zenit 1, S, 3, 3M), później M42x1 (od Zenita E), następnie „własny bagnet” (Zenit 4, Zenit 5, Zenit 6) lub „bagnet Pentaxa” (Zenit 122K, 212K, KM). Z tych mocowań, mocowanie M42x1 było i jest najpopularniejsze. Tu nasuwa się uwaga: do Zenitów była produkowana szeroka gama „szkieł”. Wytwarzano je pod różnymi nazwami w kilku fabrykach rozsianych w całym ZSRR. Należy wymienić ZENIT Krasnogorsk, ŁZOS Łytkarino, KOMZ Kazań, WOMZ Wołogda, Arsenał Kijów i MMZ Mińsk.

Zenit-12sd-M
W połowie lat osiemdziesiątych kierownictwo KMZ zauważyło powiększającą się dysproporcję technologiczną pomiędzy swoimi wyrobami a analogicznymi, które powstawały w innych krajach (np. NRD). Przystąpiono do prac nad wdrożeniem nowych modeli. Na deskach projektantów narodził się Zenit 20. Został on wyposażony w bagnet Pentaxa KA, elektroniczną migawkę o czasie otwarcia od 1/1000 do 1 s. Przy okazji czas synchronizacji z lampą błyskową skrócony został do 1/125 s. Aparat dysponował wszystkimi „tradycyjnymi” trybami naświetlania, tzn. trybem ręcznym, preselekcją czasu oraz pełnym programem. Brak było takich „wynalazków”, jak automatyczne programy tematyczne, ale i tak był to duży sukces. Pomiar światła był dokonywany przez obiektyw przy przysłonie roboczej, informacja o naświetleniu była sygnalizowana diodami w celowniku. Zasilanie stanowiło pięć ogniw RC-53 (1,5 V). Kolejna wersja – Zenit MK (od słów mikrokomputer), który przemianowano później na 23, miała posiadać podobne parametry co model 20. Zenit 23 wyposażony został w migawkę o czasie otwarcia od 1/1000 do 30 s, a synchronizacja z lampą błyskową była dokonywana przy 1/60 s. Zasilanie stanowiło jedno ogniwo 6 V (PX28); możliwa była korekcja ekspozycji +2 EV z krokiem co 1/3 EV. Z kolei Zenit 22 miał być uproszczoną wersją Zenita 20. Wszystkie powyższe prototypy nie weszły do produkcji seryjnej, laboratorium zakładu skonstruowało jedynie 5 egzemplarzy każdego modelu.

Jedną z dziwnych konstrukcji jest, powstały w 1990 roku,   Zenit 12SD-M(F). Posiadał wbudowaną z prawej strony (!) lampę błyskową (litera F – od flash) i był rozwinięciem nieznanego na polskim rynku modelu Zenit 12SD (SD – od svetlodiodnyj), „nieekspoortowej” wersji Zenita 12XP (XP od eXPort). Istnieje również prototyp Zenit 12sb (SB od solar battery), w którym zastosowano ogniwa słoneczne. Powyższe modele nie weszły do masowej produkcji.

Wystawa w Muzeum Fotografii kończy się na modelach które pojawiły się w 1991 roku (czyli z chwilą rozwiązania ZSRR). Po zmianach większość zakładów fotooptycznych w tym kraju padła, ale produkcja aparatów marki Zenit w Federacji Rosyjskiej trwała dalej. W 1996 roku konstruktorzy firmy KMZ przystąpili do modernizacji produkowanego od 1989 roku Zenita 122. Tak narodził się Zenit 222, niestety prace nie wyszły poza stadium projektowe – zostały zarzucone kilka miesięcy później. W 1997 roku przystąpiono do nowego projektu pod nazwą Zenit GM, który również zakładał modernizację Zenita 122. Efektem pracy miała być konstrukcja wyposażona w nowy układ mechaniczny, pozwalający na najkrótszy czas naświetlania 1/1000 s. Niestety, kierownictwo zakładu doszło do wniosku, że mechanicznie Zenit 122 jest tak przestarzały, że niewart ulepszania. W obecnym wieku pojawiły się też próby stworzenia własnej lustrzanki cyfrowej. Na przełomie 2004 i 2005 roku prace ruszyły pełną parą, pojawił się projekt Zenit 408 (lub Zenit 408DF, Zenit 408DC). Plany były ambitne: konstrukcja miała zostać wyposażona w pełnoformatowy przetwornik typu CMOS o rozdzielczości efektywnej 8 mln pikseli. Nic z tego nie wyszło, kolejnym pomysłem był własny cyfrowy kompakt o roboczej nazwie Zenit 605. Ta ostatnia inicjatywa też okazała się chybiona. Taniej było przecież zamówić taki model i produkcję na Dalekim Wschodzie.

Wystawa fascynujących modeli potrwa do 10 października.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s