Limitowana Leica M7 Titanium z trzema obiektywami za 190 tysięcy USD

Leitz-M7-Titanium_2
Na ebayu (kliknij info) pojawiła się limitowana Leica M7 Titanium z trzema obiektywami: Summicron 28 mm f/2 ASPH, Summicron 50 mm f/1.4 ASPH i Apo-Summicron 90 mm f/2 ASPH. Sprzedający wycenił komplet na 190 tysięcy USD. To wyjątkowa okazja, cztery lata temu za całość żądano ponad 230000 dolarów.

Tytanowe wydanie M7 powstało w roku 2004 w związku z 50. rocznicą M Systemu (w aparatach dalmierzowej serii „M” pierwszy był model M3). Wyprodukowano jedynie pięćdziesiąt sztuk, warto zaznaczyć, że do aparatu i obiektywów przeznaczona jest specjalna walizka.

Leitz-M7-Titanium_1

”Zwykła” Leica M7 pojawiła się w 2002 roku, poprzednik (M6) był produkowany przez 18 lat. W trakcie tego okresu czasu dodano pomiar TTL błysku oraz wizjery o powiększeniach „0,58” i „0,82”. W „siódemce” wprowadzone zmiany dotyczyły jedynie sterowania migawką, zasilania aparatu i sposobu synchronizacji błysku. Nowy korpus był niewątpliwie bardzo atrakcyjną ofertą dla wszystkich miłośników aparatów dalmierzowych z Wetzlar – dodanie automatyki czasu na pewno ułatwiło pracę w wielu dziedzinach fotografii. Darowano sobie takie „wynalazki” jak pomiar matrycowy, czy elektroniczny wskaźnik ostrości. Zachowano szczelinową migawkę roletkową wykonaną z gumowanego płótna, ale jej sterowanie odbywa się elektronicznie. Dzięki temu po raz pierwszy w Leice dalmierzowej możliwe było korzystanie z automatyki czasu. Do ręcznie wybranej przysłony aparat automatycznie dobiera czas otwarcia migawki z przedziału od 1/1000 do 1 s, a jego wartość pokazana jest w wizjerze. Poza automatyką można oczywiście ręcznie sterować ekspozycją, ulepszono współpracę z błyskiem – lampy mogły w trybie FP być synchronizowane z każdym czasem otwarcia, do 1/1000 s włącznie. Powyższe zmiany mogły szokować, gdyż w projektowaniu nowych korpusów Leica zawsze była nieugięta i odporna na wszelkie nowinki techniczne. Z pewnością M7 był wynikiem bacznej obserwacji rynku i skutkiem pojawienia się takich historycznych już aparatów jak Konica Hexar RF, Bessa R2. Nadszedł czas na model nowoczesny jak na Leicę, ale jednocześnie konserwatywny jak na początek XXI wieku.

Leitz-M7-Titanium_3
Potem nastąpiła eksplozja fotografii cyfrowej, obecnie takie modele cieszą zbieraczy. Warto zaznaczyć, że w 2009 roku firma postanowiła sprzedawać kolekcjonerską (limitowaną do 200 sztuk) wersje Leica M7 Edition Hermès. Też drogą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s