Już jest Kalendarz Pirelli 2017. Zdjęcia bez makijażu

kalendarz-pirelli-2017_all
Kalendarz Pirelli to bez wątpienia najbardziej prestiżowy i pożądany kalendarz świata. Uznawany za kalendarz archetypowy, arystokratę wśród innych kalendarzy, zwany jest po prostu „The Cal”. Edycja 2017 jest zupełnie inna od poprzednich, gdyż nie ma w niej wystudiowanych aktów, czy przepychu charakteryzującego wcześniejsze wydania. Pokazano znane aktorki sfotografowane w naturalnych ujęciach i pozbawione makijażu.

Kalendarz Pirelli ukazuje się z przerwami od 1963 roku i trafia na biurka nielicznych, najbardziej wpływowych osób ze świata sportu, kultury, sztuki. Zawsze był artystycznym połączeniem innowacji, tradycji i piękna. Co roku utrzymany jest też w zupełnie odmiennej ale zawsze oryginalnej stylistyce. Autorem czterdziestej, „streetowej” edycji był Steve McCurry, uwidocznił on na ulicy anonimowych ludźmi. Z kolei sześć lat temu głównym motywem był powrót do natury. Zwracała uwagę prosta scenografia i oszczędne kreacje, co miało podkreślić naturalną kobiecość modelek. Na zdjęciach pojawiły się też takie elementy, jak kogut, szabla, strumienie wody i stare opony, które mają dawać posmak pop-artu, charakterystycznego dla wczesnych wydań Kalendarza.

kalendarz-pirelli-2017_9
kalendarz-pirelli-2017_8
W najnowszej wersji wykonanie zdjęć powierzono Peterowi Lindberghowi. Stworzył on już zdjęcia do Kalendarza w 1996 roku na pustyni El Mirage w Kalifornii oraz w 2002 r. w Paramount Pictures w Los Angeles. Teraz poprosił o pozowanie grupę znanych aktorek znanych z niebanalnych ról i cechujących się nie tylko urodą, ale także wewnętrzną dojrzałością i pięknem. Sesje zdjęciowe przebiegały w Berlinie, Los Angeles, Nowym Jorku, Londynie i na plaży w Le Touquet we Francji od maja do czerwca tego roku.

kalendarz-pirelli-2017_7
kalendarz-pirelli-2017_6
Na kartach pojawiły się Jessica Chastain, Penelope Cruz, Nicole Kidman, Rooney Mara, Helen Mirren, Julianne Moore, Lupita Nyong’o, Charlotte Rampling, Lea Seydoux, Uma Thurman, Alicia Vikander, Kate Winslet, Robin Wright, oraz Zhang Ziyi. Pojawiła się też Anastasia Ignatova, profesor teorii politycznych na MGIMO – Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. Łomonosowa. Lindbergh wybrał tytuł „Emocjonalny”, aby podkreślić, że ideą stojącą za jego zdjęciami było „stworzenie kalendarza nie wokół idealnego ciała, lecz wrażliwości i emocji, rozebranie aż do samej duszy modelek, które w ten sposób stają się bardziej nagie niż wówczas gdy są rozebrane”.

kalendarz-pirelli-2017_5
kalendarz-pirelli-2017_4
Warto zaznaczyć, że średni nakład Kalendarza wynosi kilkanaście tysięcy egzemplarzy, niestety, zwykły śmiertelnik raczej nie ma szans wejść w jego posiadanie. Kalendarz można natomiast otrzymać w prezencie. Wystarczy być osobą znaną: sławnym przedstawicielem świata kultury, sztuki, sportu, mody lub przyjacielem koncernu Pirelli.

kalendarz-pirelli-2017_3
kalendarz-pirelli-2017_2
kalendarz-pirelli-2017_1
kalendarz-pirelli-2017_0
Trochę historii. Pierwsza edycja Kalendarza Pirelli nie odniosła oszałamiającego sukcesu, jednak już rok później Kalendarz został dostrzeżony i zaczął być szeroko komentowany. Zdjęcia do niego wykonane przez Roberta Freemana, fotografa legendarnej grupy The Beatles, powstały na plażach południowej Francji. Seksowne, ciepłe, przyjazne fotografie zszokowały Wielką Brytanię, która dopiero zaczynała wychylać się z purytańskich lat pięćdziesiątych. Od tamtej pory kalendarz szokował jeszcze wielokrotnie. Zdjęcia do edycji na rok 1965 powstawały na Majorce, a wykonywał je Brian Duffy. W roku następnym projekt realizowany był w Maroku, a tworzył go Peter Knapp. W 1967 roku Kalendarz nie ukazał się, i była to pierwsza przerwa wydawnicza w jego niemal 43-letniej historii. Znakiem szczególnym wydania z 1968 roku było zapadające w pamięć ujęcie słonecznika, natomiast do Kalendarza z roku 1969 pozowały, na plażach Kalifornii, młode studentki. W 1970 i 1971 roku zdjęcia do „The Cal” powstawały na plażach wysp Bahama, a były realizowane przez Francisa Giacobettiego. Był on wśród sześciu fotografów, którzy robili zdjęcia do Kalendarza więcej niż jeden raz. W tym czasie w Wielkiej Brytanii Kalendarz był już powszechnie pożądany. Otrzymywali go klienci włoskiej firmy, jak również znani artyści. Po wydanie na rok 1971 zjawił się osobiście sam John Lennon, który nie omieszkał wziąć po jednym egzemplarzu dla innych członków zespołu. Kalendarz na rok 1972 powstawał na przedmieściach Paryża. Autorką zdjęć była Sarah Moon, pierwsza kobieta uczestnicząca w tym prestiżowym projekcie. Do połowy lat 70. Kalendarz był już rozpoznawany na całym świecie. Od prasy otrzymał m.in. miano „najznamienitszego światowego symbolu statusu biura” oraz „najbardziej ekskluzywnego na świecie podarunku noworocznego”. Tym bardziej zaskakującą okazała się decyzja o zaprzestaniu jego wydawania. Przerwa w wydawaniu „The Cal” trwała przez 10 lat – od roku 1974, a była spowodowana cięciami budżetowymi wynikającymi z kryzysu naftowego. „Wskrzeszono” go w roku 1984, a na zdjęciach pięknych modelek po raz pierwszy pojawiły się bieżniki opon P6. Pomysł ten, choć ciekawy, był mocno krytykowany. Dlatego też w kolejnych edycjach zaniechano go. Do edycji na rok 1985 pozowała żona Davida Bowie – Iman, a zdjęcia robił fotograf rodziny królewskiej – Norman Parkinson. Trudno było wyobrazić sobie lepszy powrót. Rok później upust swojej kreatywności na łamach Kalendarza dał Bert Stern – ostatnia osoba, która fotografowała Marylin Monroe. Do Kalendarza z roku 1987 pozowały same czarne modelki, zaś edycja z roku 1988 została zrealizowana w niepowtarzalnym stylu baletowym. Kalendarz na rok 1993 powstawał na Seszelach, i ponownie pojawił się na nim motyw bieżnika opon P6. Chciano w ten sposób uczcić dziesięciolecie ich istnienia. W latach 90. zapanował trend, w myśl którego na łamach Kalendarza ukazywały się światowe top modelki, m.in.: Cindy Crawford, Kate Moss, Helena Chistiansen, Naomi Campbell, Eva Herzigova. W edycji 2016 po raz pierwszy zamiast perfekcyjnych modelek bohaterkami zdjęć w kalendarzu były działaczki, aktywistki, aktorki i artystki.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s