Canon liderem rynku foto


Firma Canon przeprowadziła badania rynku i poinformowała, że 14. rok z rzędu zajmuje czołową pozycję w sprzedaży aparatów cyfrowych z wymienną optyką.

Takie same komunikaty otrzymujemy do 2003 roku, kiedy to spółka ogłosiła, że stała się liderem globalnej rewolucji cyfrowej. Należy przy tym zaznaczyć, że czternaście lat temu Canon utrzymywał wysoka pozycję na rynku aparatów analogowych i miał 39% udział w lustrzankach oraz 14% w kompaktach. Zarząd postawił jednak na „cyfrę” i w 2003 roku zadecydowano o wytworzeniu 4 milionów cyfrowych aparatów, co miało stanowić wzrost o 70% w porównaniu z liczbą aparatów wyprodukowanych w roku poprzednim. Ukazał się więc Canon EOS 300D, PowerShot G5, EOS 10D, w ofercie był też EOS-1Ds, oraz EOS D60. Pierwszy model był „cyfrową lustrzanką dla każdego”. Konstrukcja została oparta na czujniku CMOS o rozdzielczości 6,34 mln pikseli, zawierała w sobie sprawdzone technologie: 7-polowy autofokus, zdjęcia seryjne  (2,5 kl./s), 35-strefowy pomiar światła i przetwornik obrazu DIGIC. Tym modelem Canon zdobył rynek,  aparat był idealnym rozwiązaniem dla osób przechodzących z analogowego EOS-a 300V czy nawet 30, dawał dostęp do szerokiej gamy wymiennej optyki serii EF. Nic dziwnego, że do stycznia 2005 roku firma sprzedała ponad 1,2 mln korpusów.

Tajemnica sukcesu Canona nie tylko tkwi w technologii, ale także w znakomitym marketingu, oraz systemie dystrybucji. Ostatni rok był pomyślny dla firmy. W marcu pojawił się EOS 80D, w kwietniu do sprzedaży trafiła druga generacja EOS-a 1D X Mark II. Kolejną wielką premierą było debiut lustrzanki EOS 5D Mark IV. Ostatnie trzy miesiące również należały do udanych, zadebiutował EOS 77D, oraz 800D. Duże nadzieje firma pokłada w bezlusterkowcach. Nie bez znaczenia jest fakt, że Nikon jako największy konkurent, przechodzi transformację. Należy przy tym zaznaczyć, że pozycja Canona jest także wynikiem zmniejszenia się udziałowców na rynku foto. Dziesięć lat temu z tego biznesu wycofała się Minolta (Konica-Minolta), a w tej dekadzie Kodak i Samsung. Konkurentem jest Sony, natomiast Olympus, Fujifilm i Panasonic nie stanowią zagrożenia, ich udziały w rynku foto są minimalne.

Jedną z zasad EOS-a jest to, że jest to „system”, a nie indywidualny produkt. Swoją niezmienną popularność zawdzięcza po części poziomowi kompatybilności. Nowe technologie, które zostaną „zaprzęgnięte” do kolejnych modeli aparatów, będą współdziałać z istniejącymi obiektywami, lampami błyskowymi i innymi akcesoriami. Canon deklaruje, że w przyszłości będzie nadal „…spełniał potrzeby zróżnicowanych grup użytkowników (…) poprzez doskonalenie różnorodnych technologii z zakresu obrazowania, które oparte są na zaawansowanych technologiach optycznych…”. Czekamy więc na nowe konstrukcje m.in. na następcę EOS-a 6D, oraz 100D.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s