Czy Fujifilm kupi Nikona?


Japoński magazyn Sentaku podał informacje, że koncern Fujifilm jest jedną z firm, które mogłaby „pomóc” Nikonowi w jego trudnej sytuacji finansowej. Brzmi to niewiarygodnie, szukaniem inwestora zajmuje się ponoć Ministerstwo Gospodarki, Handlu i Przemysłu Japonii (METI), które może się obawiać, że chińscy, koreańskie lub tajwańskie firmy zaczną mieć zbyt duży wpływ na „żółtego giganta” i wolą krajową firmę.

Nie oznacza to, że Fujifilm całkowicie kupiłby Nikona, prawdopodobne firma uzyska pewien procent udziałów, tak jak to stało się z firmą Sony która cztery lata temu nabyła ponad 21 mln akcji Olympusa. To, co Fujifilm może osiągnąć dzięki współpracy z firmą Nikon, to dostęp do technologii, otwiera się też możliwość wspólnych przedsięwzięć nie związanych z fotografią (medycyna, produkcja maszyn precyzyjnych i półprzewodników).

Nikon znajduje się w trudnej sytuacji, generuje prawie 40 procent swojego zysku operacyjnego dzięki sprzedaży systemów litograficznych do produkcji dużych paneli LCD w najnowocześniejszych zakładach w Chinach. Jednak niedawno ogłoszono „nadzwyczajne straty”, firma wdraża program restrukturyzacji, część pracowników będzie musiała odejść. W ostatnim raporcie czytamy: „…Pomimo ciągłego wzrostu sprzedaży systemów litograficznych FPD […], przewiduje się, że przychody z działalności operacyjnej ogółem spadną poniżej poprzedniej prognozy, na którą wpływ miały słabsze i kurczące się rynki cyfrowych aparatów fotograficznych w kategorii Imaging Products…”.

W branży motoryzacyjnej mieliśmy niedawno podobne wydarzenie. To historia firmy Mitsubishi Motors Corporation, która miała kłopoty, a obecnie jest pod skrzydłami Nissan Motor.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s