Najbardziej ikoniczne aparaty Nikona


W przyszłym tygodniu Nikon będzie obchodził setną rocznicę swojego powstania. Z tej okazji firma oferuje kilka okolicznościowych produktów i prawdopodobnie pokaże też następcę modelu D810 i być może Df. Korporacja chwali się swoim stuletnim dorobkiem, podkreślając znaczenie takich aparatów jak Nikon SP, Nikon F3, oraz Nikon D1.

Należy zwrócić uwagę, że przez pierwszych piętnaście lat firma niewiele miała wspólnego z fotografią. Z taśm montażowych schodził głównie optyczny sprzęt wojskowy: lornetki, lunety, celowniki, peryskopy. Dopiero później, w 1934 roku nawiązano współpracę z firmą Seiki Kogaku Precision Research Institute, która budowała pierwszy japoński aparat małoobrazkowy z migawką szczelinową. Nosi on nazwę Hansa Kwanon i jest protoplastą rodziny Canonów dalmierzowych. Nikon został więc dostawcą Canona produkując takie „szkła” jak Nikkor 50 mm f/3.5, 50 mm f/4.5, oraz 50 mm f/2,8. Po zakończeniu II Wojny Światowej nastąpiło „twarde lądowanie”, musiano zająć się produkcją cywilną. W 1946 roku zakończyła się współpraca z Canonem, postanowiono, że firma wyprodukuje swój aparat fotograficzny.


Brano pod uwagę format 6×6, ostatecznie zdecydowano się na „mały obrazek”. W 1948 roku pojawia się Nikon I. Nie zdobył popularności, ale firma zalicza go do „kamieni milowych”. Należy zaznaczyć, że miał nietypowy format kadru: 24 x 32 mm.


Pierwszym, w dużym nakładzie produkowanym korpusem był Nikon S, ale dopiero pojawienie się Nikona SP, zapewniło firmie duży prestiż, Aparat bił konkurencję kilkoma nowościami: roletkową migawką z tytanu, wizjerem dostosowanym dla sześciu najpopularniejszych ogniskowych, samowyzwalaczem, samozerującym się licznikiem zdjęć, oraz możliwość fotografowania z częstotliwością 3 kl/sek (należało dołączyć dedykowany motor). Aparat zdobył nagrodę Grand Prix podczas Wystawy Światowej w Brukseli w 1958 roku.


Trzecim „kamieniem milowym” Nikona jest model F. Lustrzanka wyróżniała się nowym układem celowniczym i nowym mocowaniem obiektywów. Na matówce było widoczne 100% kadru, dodatkowo wizjery i matówki mogły być wymieniane. Nikon F doczekał się kilku wersji, był model Photomic TN z pomiarem światła z uwypukleniem środka, czy Photomic FTN. Popularność konstrukcji była bardzo duża, aparat był produkowany przez 15 lat, w tym czasie pojawiły się również wersje „okolicznościowe” np. Nikon F Sapporo. Następcą był model F2, lustrzanka godnie konkurowała z takimi modelami jak Canon F1 czy Minolta XM.


Rok 1980 przyniósł kolejną niespodziankę, w rodzinie F pojawił się model F3. Wprowadzono automatykę naświetlania, a także przycisk pamięci pomiaru światła. Nowy mechanizm transportu filmu został tak skonstruowany, że dźwignia obraca się bardzo płynnie i lekko. W środku dźwigni transportu znalazł się spust migawki, samowyzwalacz po raz pierwszy w lustrzance Nikona funkcjonuje w sposób elektroniczny. Aparat posiadał również wyświetlacz LCD w wizjerze, czujnik TTL umieszczony w dolnej części komory lustra, czy też sterowanie błyskiem lampy przez obiektyw (TTL). Aparat został zaprojektowany z silnikiem do przewijania filmu nie jako akcesorium, ale jako część korpusu aparatu, osiągając do 6 klatek na sekundę. Do wyboru było pięć celowników, których pole widzenia wynosi 100 % pola formatu klatki: DE-2, DE-3, DA-2, DW-4 oraz DR-3. Nikon F3 był produkowany przez dwadzieścia lat.


Na Photokinie 1988 pojawił się Nikon F4. Aparat został wyposażony w dużą ilość funkcji, korpus zaprojektował Giorgio Giugiaro. Konstrukcja różni się od swoich poprzedników m.in. automatyką ustawianie ostrości. Najkrótszy czas otwarcia migawki wynosi 1/8000 s, a czas synchronizacji 1/250 s. Wszystkie informacje wyświetlane są w celowniku aparatu a nie na zewnętrznym panelu z ciekłych kryształów. Dostępne są trzy tryby pomiaru światła: punktowy, matrycowy i integralny. Pomiar TTL błysku dokonywany jest przez element umieszczony w korpusie. Nad prawidłowym działaniem wszystkich zespołów czuwa osiem układów scalonych, z których dwa są 8-bitowymi procesorami. Wszystko to sprawiło, że aparat cieszył się ogromną popularnością, zarówno wśród fotografów zawodowych, jak i zamożniejszych amatorów.


Szóstym „najbardziej ikonicznym aparatem Nikona” jest Nikonos RS. Pojawił się w 1992 roku i był to pierwszy aparat do zdjęć podwodnych, który został wyposażony w automatykę nastawiania ostrości. Konstrukcję wykonano bardzo starannie, pełną szczelność osiąga się do głębokości 60 metrów. Do dyspozycji jest elektroniczna, lamelkowa migawka o pionowym przebiegu o czasach od 1/2000 do 1 s, synchronizacja lampy błyskowej jest możliwa przy 1/125 s. Pomiar światła dokonywany jest poprzez 5- polową matrycę i odbywa się z uwypukleniem środka (75/25). Do aparatu dedykowana jest podwodna lampa błyskowa SB-104, oraz obiektywy np. standardowy R-UW AF Nikkor 28 mm f/2,8 czy zoom R-UW AF Zoom-Nikkor 20-35 mm f/2,8.


Nikon F5
był o wiele większy w stosunku do „czwórki”, ale okazał się aparatem nie tylko dorównującym EOSowi 1N, ale pod wieloma względami znacznie go przewyższającym. Ciągle była możliwa wymiana matówek i wizjerów, dużo funkcji sterowanych umieszczono z tyłu. Nowością był mocno reklamowany „pomiar matrycowy barwy 3D”, czujnik jest w stanie rozpoznać wiele typowych sytuacji zdjęciowych i wprowadzać minimalne korekty ekspozycji. Ulepszono automatyczne ustawianie ostrości, zamiast jednego, centralnego pola AF, zastosowano ich pięć: centralne oraz dodatkowo górne, dolne, prawe i lewe. Wraz z aparatem pojawiła się nowa seria teleobiektywów AF-S, odznaczających się superszybkim i wyjątkowo cichym automatycznym ustawianiem ostrości.


Zaprezentowany w roku 1997 roku Coolpix 100, swoim wyglądem zewnętrznym odbiegał dalece od tradycyjnej sylwetki aparatu cyfrowego. Kompakt był znacznie wyższy niż szerszy, z wysoko umieszczonym maleńkim obiektywem i znajdującym się poniżej żółtym przyciskiem spustu migawki. Dane techniczne mogą śmieszyć, ale konstrukcja ta pojawiła się w czasach w których nadzieją dla fotografii był APS. Sensor CCD w „setce” posiadał więc rozdzielczość 0,25 mln. pikseli. Zapis zdjęć odbywał się w wewnętrznej pamięci o pojemności 1MB, a przesłanie jej zawartości do komputera odbywało się przez – również wbudowane – złącze PCIMCA.


Dwa lata później został zaprezentowany D1, była to pierwsza cyfrowa lustrzanka firmy, adresowana do użytkownika profesjonalnego. Powstała na bazie dwóch topowych lustrzanek tradycyjnych – Nikona F100 i F5, największą jej zaletę jest mocowanie obiektywów: tradycyjny bagnet, znany już z Nikona F, umożliwia stosowanie obiektywów mod-AI, AI oraz wszystkich późniejszych. Można wykorzystać starsze „szkła”, jedyna różnica pojawia się w kącie widzenia obiektywów. Rejestracja obrazu odbywa się bowiem w oparciu o element CCD o wymiarach 23,4 x 15,6 mm o rozdzielczości 2,74 mln. pikseli. Pomiar ekspozycji i automatykę nastawienia ostrości przejęto „żywcem z F5, dostępny jest pomiar matrycowy barwy 3D, pomiar z uwypukleniem środka i pomiar punktowy, połączony z aktywnym polem AF.


Rok 2004 przyniósł Nikona F6, ale premiera wydaje się być spóźniona, w tym czasie zaczyna rozwijać się fotografia cyfrowa. Aparat jest lżejszy i bardziej kompaktowy niż Nikon F5, poczyniono wiele starań, by korpus optymalnie zabezpieczyć przed wstrząsami, kurzem i wilgocią. Bagnet mocowania obiektywów pozwala na stosowanie manualnych obiektywów z bagnetem AI; optyka non-AI nie może być niestety założona. Zrezygnowano z wymiennych wizjerów, ale dostępnych jest siedem wymiennych matówek. Nowością jest umieszczony na tylnej ściance duży wyświetlacz LCD typu dot-matrix, który podaje informację o licznych ustawieniach aparatu i służy do obsługi menu funkcji custom. Za ustawianie ostrości odpowiedzialny jest moduł Multi-CAM 2000, składający się z 11 pól AF, natomiast pomiar światła realizuje znana z F5 1005-polowa matryca RGB. Nikon F6 jest ostatnią lustrzanką profesjonalną firmy, ale nadal jest produkowany.


Nikon D3
to zwiastun nadejścia „pełnej klatki” i jest również odpowiedzią firmy na Canona EOS 5D. Aparat wyposażono matrycę CMOS formatu 23,9×36 mm o rozdzielczości 12,1 mln efektywnych pikseli, umożliwia wykonywanie zdjęć w pełnym formacie z częstością 9 kl./s. Zaletą jest także zupełnie nowa migawka przystosowaną do wykonania ponad 300 tys. cykli, oraz nowy moduł AF Multi-CAM 3500FX zawierający 51-pól pomiarowych AF (w tym 15 czujników krzyżowych). W zależności od trybu pracy AF, możemy korzystać z 9, 11, 21 lub 51 pól pomiarowych. Należy też wymienić nową metodę obliczania parametrów ekspozycji i balansu bieli wraz z „inteligentną” obsługą śledzenia ostrości AF. Aparat posiada dwa gniazda kart pamięci CompactFlash, do komunikacji bezprzewodowej dedykowany jest przekaźnik WT-4.


Pokazany pięć lat temu Nikon D800 został wyposażony w pełnoklatkową matrycę typu CMOS o rozdzielczości 36,3 mln pikseli o szerokim zakresie czułości ISO (100–6400), która może zostać obniżona do wartości odpowiadającej ISO 50 lub podwyższona do wartości odpowiadającej ISO 25 600. Lustrzankę wyposażono w zaawansowany system rozpoznawania scenerii firmy Nikon, z nowym czujnikiem RGB 91 000 pikseli. Z Nikona D4 ściągnięto system AF Multi-CAM 3500FX umożliwiający wybór poszczególnych punktów pomiaru lub skonfigurowania zestawu 9, 21 lub 51 punktów. W aparacie zastosowano zespół napędowy migawki, zmniejszający pobór mocy przy dłuższym czasie otwarcia migawki podczas nagrywania filmów. Mechanizm migawki w odpowiedniej kolejności steruje teraz niezależnymi napędami migawki, lustra i przysłony. Dzięki temu rozwiązaniu możliwe jest wyzwalanie samej migawki podczas korzystania z podglądu na żywo, gdy lustro jest podniesione.


Ostatnim „kamieniem milowym” firmy jest Nikon D5. Aparat pojawił się w styczniu 2016 roku, został wyposażony w pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 20.8 mln. pikseli, 153-polowy układ AF (jest 99 czujników krzyżowych). Ekwiwalent czułości ISO może być podniesiony do wartości 3.280.000 (ustawienie Hi 5). Aparat został tak przeprojektowany, aby zapewnić szybsze wykrywanie obiektów, nawet najbardziej skomplikowane przetwarzanie danych nie może wpływać negatywnie na wydajność. Nowa matryca oraz czujnik pomiaru ekspozycji RGB o 180 tys. pikseli pozwalają na dokładne rozpoznawanie obiektów i odwzorowanie szczegółów obrazu. Dzięki zastosowaniu czujników krzyżowych na brzegach obszaru AF fotografowanie w pionie zostało znacznie usprawnione. Istotny wpływ na szybkość rejestracji mają także nowe gniazda na dwie karty XQD, oraz nowy port USB 3.0.

Zobacz wideo z okazji setnej rocznicy:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s