Leica M7. Koniec produkcji


Firma Leica Camera AG. poinformowała że model M7 nie będzie już produkowany. Aparat pojawił się na rynku 15 lat temu i był kontynuatorem budowanej od 1954 roku serii aparatów dalmierzowych.

Warto jednak zaznaczyć, że w projektowaniu nowych korpusów Leica zawsze była nieugięta i odporna na wszelkie nowinki techniczne. Podczas gdy inni producenci aparatów małoobrazkowych wyposażali aparaty w najnowsze rozwiązania techniczne, Leica np. w modelu M6 oferowała jedynie wbudowany w korpus pomiar światła. W trakcie wielu lat produkcji „szóstka” doczekała się tylko dwóch istotnych zmian: dodano pomiar TTL błysku oraz wizjery o powiększeniach „0,58” i „0,82”.


W 2002 roku na wskutek presji rynku, głównie ze strony Koniki Hexar RF i Bessy pojawiła się Leica M7. Wprowadzone zmiany dotyczyły jedynie sterowania migawką, zasilania aparatu i sposobu synchronizacji błysku. Leica M7 bez ograniczeń współpracuje ze wszystkimi obiektywami M, z trzema modelami windera, do korpusu można dokręcić uchwyt poprawiający ergonomię oraz okular powiększający obraz ramek w wizjerze „1,25x”. Aparat został wyposażony w szczelinową migawkę roletkową wykonaną z gumowanego płótna, ale jej sterowanie odbywa się elektronicznie. Dzięki temu po raz pierwszy w Leice dalmierzowej możliwe było korzystanie z automatyki czasu. Do ręcznie wybranej przysłony aparat automatycznie istniała możliwość doboru czas otwarcia migawki z przedziału od 1/1000 do 1 s, a jego wartość pokazana jest w wizjerze. Poza automatyką można oczywiście ręcznie sterować ekspozycją. Lampy dedykowane do modelu M7 mogą być w trybie FP synchronizowane z każdym czasem otwarcia, do 1/1000 s włącznie. W trakcie przemieszczania się szczeliny w poprzek kadru lampa emituje serię szybko po sobie następujących błysków, pozwalających na „pokrycie” całej klatki. Z kolei pamięć pomiaru możliwa jest po lekkim wciśnięciu spustu migawki. Na tylnej ściance znajduje się skala czułości filmu, w którą wbudowano korekcję ekspozycji ± 2 EV z krokiem 1/3 EV. Leica M7 to pierwszy aparat serii M z wbudowanym czytnikiem kodu DX.


Nowe sterowanie migawki wymagało nowego zasilania. Leica M7 zasilana jest napięciem 6 V. Gdyby okazało się, że elektryka „siada”, do dyspozycji pozostają dwa mechanicznie sterowane czasy otwarcia migawki – 1/60 i 1/125 s.

Przez pewien czas M7 będzie nadal w sprzedaży. Wciąż w magazynie są aparaty, ale po ich wyprzedaniu pozostanie jedynie rynek wtórny.

Zobacz wideo:

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.